Kiedy wisząca nad nami groźba zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę stała się faktem, w oczywisty sposób z niepokojem zaczęliśmy wypatrywać gospodarczych konsekwencji, które mogłyby dotknąć każdego z nas. Nie sposób było nie zauważyć gwałtownego wzrostu cen paliw oraz wywołanej nim chwilowej paniki – wszyscy obserwowaliśmy wydłużające się kolejki do dystrybutorów, niektórzy z nas sami je współtworzyli. Jak bardzo możemy jednak obawiać się widma kryzysu i czy istnieją sprawdzone sposoby zabezpieczenia własnej sytuacji majątkowej?

Czy inwestycja w złoto zapewni nam bezpieczeństwo?

W przypadku każdej inwestycji wszelkie spekulacje narażone są na niebezpieczeństwo popełnienia błędu, dlatego – podobnie jak lepiej unikać trzymania wszystkich swoich oszczędności w jednym banku – warto swój majątek inwestycyjny rozlokowywać w różnych akcjach. Trudno przewidzieć, jak zachowają się poszczególne kruszce, więc jedynym punktem odniesienia staje się dla nas historia. Spoglądając wstecz, możemy nabrać pewnych przypuszczeń co do tego, jak dziś może zachować się złota moneta inwestycyjna. Oczywiście nigdy nie nabędziemy stuprocentowej pewności, czy zaangażowanie naszego kapitału ostatecznie się opłaci, ale podejmowanie rozsądnych prób pomnożenia majątku zawsze będzie lepsze od zwykłej bezczynności. Jedno jest pewne – z uwagi na wadliwy system bankowości pieniądze dla nikogo nie są obecnie najlepszym zabezpieczeniem, gdyż banki komercyjne tworzą je po prostu z powietrza. Jest to odrębny temat na kolejny bardzo długi i ciekawy artykuł 🙂 Jednak na pytanie czy złoto zapewni nam bezpieczeństwo w obliczu kryzysu wojennego – śmiało możemy odpowiedzieć „tak”. Wystarczy spojrzeć i przeanalizować co się dzieje z walutami peryferyjnymi w obliczu ryzyka konfliktu zbrojnego. W tym momencie można też się odnieść do nieciekawej sytuacji naszych sąsiadów z Ukrainy, którzy przechowywali wszystkie swoje oszczędności w rodzimej walucie – hrywnie.

Wartość złota na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat

Historia pokazuje, że w obliczu wszelkich kryzysów zbrojnych wartość złota względem pieniądza znacząco wzrasta. Wystarczy przypomnieć sobie końcówkę lat 70., kiedy podczas inwazji Związku Radzieckiego na Afganistan złoto sukcesywnie rosło w siłę, osiągając rekordowy wzrost o 126%. Nie oznacza to jednak, że należy rzucać się teraz na inwestycje i lokować w złocie wszystkie oszczędności – pośpiech jest tutaj złym doradcą. Warto zauważyć, że agański konflikt trwał dość długo, co bez wątpienia wpływało na to, ile była warta sztabka 100 g złota – cena rosła w miarę przedłużania się wojny. Dziś z kolei mogliśmy obserwować, jak niemal natychmiast po agresji wojsk rosyjskich na Ukrainę odnotowano nagły aż kilkuprocentowy wzrost ceny, który przekroczył próg 2 000 USD za uncję. Wkrótce po tym wartość złota ustabilizowała się jednak, utrzymując się obecnie nadal na wysokim poziomie ok. 1 950 USD.

Złoto fizyczne czy „papierowe”?

Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Na temat co lepiej wybrać złoto fizyczne czy papierowe zamieściliśmy już obszerny artykuł na naszym blogu. Prawda jest taka, że ilość złota papierowego w obiegu jest nieporównywalnie większa niż ilość złota fizycznego – zwłaszcza dostępnego w formie jak złote monety czy sztabki. Dlatego inwestycja w złoto papierowe wiąże się z ogromnym ryzykiem, że w przypadku silnych perturbacji rynkowych nie będziemy najczęściej w stanie naszego papierowego złota wymieniać na fizyczne. W obliczu silnej utraty zaufania do wszystkich walut  – każdy inwestor chciałby wymienić swoje „papierowe złoto” na fizyczne złote sztabki i monety. Jednak może udać się to tylko nielicznym z uwagi na stopień pokrycia wszystkich kontraktów w obiegu. Tym, co otrzymuje inwestor, który zdecyduje się na inwestycje w złoto papierowe, nie jest więc np. fizyczna sztabka 1 g złota lub jej wielokrotność, lecz papier, na którym widnieje wartość pożyczonego złota. W obrocie istnieje blisko 200-250 razy więcej złota niż w rzeczywistości, co oznacza, że w obliczu jakiegokolwiek kryzysu oraz nagłej chęci wypłacenia kruszcu ze skarbców nie byłoby to możliwe. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że złote sztabki czy monety mają bardzo ograniczoną podaż w odróżnieniu od różnych walut, które mogą być tworzone z powietrza w nieskończoność np. przy udzielaniu kredytów.  Najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się inwestycja w złoto fizyczne, np. złote monety kolekcjonerskie, które osiągają wyższą wartość niż zwykłe sztabki czy monety.

Podsumowanie

Pewnym jest, że podczas rozmaitych konfliktów zbrojnych można spodziewać się nagłego wzrostu cen złota, nie oznacza to jednak, że w krótkiej perspektywie czasowej inwestycja się opłaci. Bez wątpienia złoto jest bardzo silnym materiałem inwestycyjnym, jeśli jednak zależy nam na pomnożeniu majątku, należy inwestować długoterminowo – w obliczu postępujących kryzysów gospodarczych oraz inflacji złoto będzie umacniało swoją pozycję, co w dłuższej perspektywie czasowej powinno przynieść inwestorom wymierne korzyści.